Syrop z pędów sosny z ksylitolem. Przepis na domowy syrop plus przydatne wskazówki!

Syrop z pędów sosny robię od kilku lat. Po pierwsze dlatego, że to wielka frajda iść na spacer do lasku sosnowego! Po drugie, bo syrop jest naprawdę świetny, pyszny i skuteczny. Poza tym, co ważne dla mnie używając domowego syropu ograniczam zbędne opakowania, a jak pewnie wiecie każdy syrop z apteki to karton, plastik, miarki, plastikowe łyżeczki…Szkoda gadać.

Pierwsza próba skończyła się całkowitą porażką, bo dobrze zapowiadający się syrop całkiem mi zapleśniał podczas tygodniowego wyjazdu. Całość niestety skończyła w kompoście.

Wskazówka nr 1: Nie zostawiaj syropu na dłużej bez nadzoru. Warto go zamieszać, wstrząsnąć, przewietrzyć słoik.

Za drugim razem sukces był częściowy. Postanowiłam zamiast cukru wypróbować miód i ksylitol. Syrop z miodem robił się bardzo szybko, było go bardzo dużo, ale znowu przedobrzyłam. Trzymałam słoik w pełnym słońcu na tarasie, gdzie temperatury potrafią być bardzo wysokie. Na zakrętce skropliła się para wodna, krople wymieszały się z syropem, znowu nie dopilnowałam i partia z miodem była niestety do wyrzucenia.

Wskazówka nr 2: Pilnuj swojego syropu . Nie powinna się do niego dostać woda, bo syrop zapleśnieje.

Udało mi się za to z ksylitolem, a na tym syropie najbardziej mi zależało. Podając przeziębionemu synowi syrop w nocy zawsze martwię się, że zostaje na zębach i taka kuracja skończy się wizytą u dentysty. A ksylitol – cukier brzozowy mimo, że jest słodki działa przeciwpróchniczo. Zresztą jest składnikiem wielu past do zębów dla dzieci. Ma też szereg innych wartości zdrowotnych, i jak sprawdziłam nadaje się idealnie do robienia domowego syropu.

Moje nieudane próby nauczyły mnie tego, aby do syropu z pędów sosny podchodzić poważnie, szczególnie kiedy nabieramy wprawy. To bardzo przykre kiedy trzeba wyrzucić tyle zmarnowanych pędów drzewa i swojej pracy przy okazji.

Syrop oprócz tego, że jest pyszny można stosować w przeziębieniach jako środek wspomagający drogi oddechowe, przydatny przy stanach zapalnych i gorączce.

Dorośli powinni stosować 1 łyżkę syropu do 4 razy dziennie.

Dawkowanie u dzieci to maksymalnie 1 łyżeczka syropu 3 razy dziennie.

Jeśli chcecie wiedzieć więcej na temat syropu polecam wpis niezawodnej Klaudyny https://klaudynahebda.pl/syrop-z-sosny/.  Za Klaudyną pokręślę też:

Zrywając pędy sosny nie ogałacaj całego drzewa, warto wybrać takie miejsce, gdzie sosen jest więcej i można uszczknąć trochę z każdej.

Przepis:

  • majowe pędy sosny (mogą być z młodymi szyszkami)
  • ksylitol (można wykorzystać też: miód albo cukier)
  1. pędy sosny oczyszczam z owadów (można je delikatnie pokroić) i układam w słoiku
  2. zasypuję ksylitolem (najlepiej sypać trochę na każdą warstwę), tak aby od góry okrywał pędy
  3. ugniatam i nakrywam słoik gazą, albo delikatnie zakręcam i ustawiam na słonecznym parapecie
    zostawiam na około 4 tygodnie w słonecznym miejscu (ale niezbyt gorącym!), co jakiś czas mieszam
  4. syrop jest gotowy, gdy ma piękny złocisty kolor, przeciskam go przez prasę lub ręcznie i zakręcam w małych słoiczkach
  5. słoiczki trzymam w lodówce, albo w ciemnym, chłodnym miejscu
  6. używam w stanach obniżonej odporności, przeziębieniach, szczególnie w zimowych miesiącach

Syrop z młodych pędów sosny

Syrop z pędów sosny

Syrop z pędów sosny

Syrop z pędów sosny

Syrop z pędów sosny

Syrop z pędów sosny