Dekoracje świąteczne kreatywnie i z recyklingu

Dlaczego ozdoby z recyklingu?

Jeśli w tym roku jeszcze nie zdążyliście obkupić się tonami nowych świątecznych ozdóbek, a pona to chcecie, aby Wasze dekoracje były ręcznie robione, fair trade, nie przyczyniały się do niepotrzebnego zanieczyszczenia środowiska. Jeśli nie chcecie po tygodniu wyrzucać suchej, smutnej choinki. A dodatkowo macie trochę czasu do spędzenia z bliskimi podczas miłych przygotowań to mam nadzieję, że mój wpis zainspiruje Was do bardziej eko – świąt.

Nie chodzi o to, żeby tylko były vege, to już przerabiamy od dłuższego czasu. W tym roku nie chciałam kupować żadnej zbędnej pierdółki, która potem kurzy się przez cały rok, albo co gorsza trafia do śmietnika. W 2016 roku Julia z bloga Na nowo śmieci  wspomniała o zdjęciach z fabryki  w chińskiej miejscowości Yiwu. Działa tam ponad 600 zakładów produkujących 60% wszystkich ozdób świątecznych dystrybuowanych na całym świecie. Zdjęcia z jednej z takich fabryk możecie zobaczyć tutaj https://www.lensculture.com/articles/ronghui-chen-christmas-factory#slideshow. Otóż oni to mają dopiero magię świąt :(. Pracują praktycznie non stop, w trudnych, zanieczyszczonych warunkach, oparach kleju i brokatu, w prowizorycznych maskach ochronnych.

Dlatego staram się nie dokładać tutaj swojej cegiełki.

I tak, jak dotychczas (bo nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa) wyprodukowałam: kartonowe bombki i gwiazdki, kartonową choinkę, od sąsiadki dostałam piękne kartonowe aniołki, obwiesiłam dom czerwonymi proporczykami, a na drzwiach umieściłam choinkę z korka. Choinka jest w tym roku z kartonu, a druga, ta pod którą zmieścić się może niejeden prezent z drabiny. Zresztą zobaczycie w galerii.

Materiały, które można wykorzystać do wykonania świątecznych ozdób:

  • starą koszulkę
  • kawałki czerwonego materiału
  • kilka łyżek mąki ziemniaczanej do wykrochmalenia materiałów
  • kilka pudeł tekturowych, które pieczołowicie kolekcjonowałam do podobnych celów (jeśli nie macie żadnej tektury wystarczy zapytać w najbliższym sklepie, na pewno coś mają i chętnie się pozbędą!)
  • złotą farbę w dużej tubie (przyjazną dla dzieci)
  • sznurek papierowy
  • klej do papieru
  • magiczny klej (który po wyschnięciu jest przezroczysty)
  • korki po winie
  • wstążki po starych prezentach
  • brokat (to jedyna rzecz, którą musiałam dokupić, znalazłam ładny brokat w słoiczkach, ale te niestety były zapakowane w zbiorcze opakowanie z elementami plastiku :/, cóż nie musi się zawsze w 100% udać)

Jak widzicie w ruch poszły same „śmieci”, rzeczy, które praktycznie codzienne wyrzucamy.

Dlaczego warto samemu robić bożonarodzeniowe bibeloty?

Muszę przyznać, że robienie ozdób bardzo wciąga dorosłych i dzieci. Mój synek asystował dzielnie przy wszystkim, dobierał grubości brokatu do poszczególnych bombek, dziurkował materiał na proporczyki, nawlekał, malował. Wybierał miejsce, gdzie co ma zostać powieszone. Słowem mieliśmy przy tej zabawie bardzo dużo frajdy, dużo ćwiczeń manualnych i fajnego czasu, podczas którego nie musiałam kolejny raz bawić się kolejką… 🙂 A to też bezcenne!

Dodatkowo też im częściej robię coś kreatywnego, tym wydajniej pracuje moja głowa, szybciej zapamiętuję, kojarzę. To dobry trening, bo odnajdując w sobie pomysłowe dziecko mam świeższy umysł do bardziej wymagających zadań ;).