Seler zapiekany w sosie pomidorowym

Właśnie wróciłam z przecudownych wakacji w słonecznej Italii. Zanim pokażę Wam kilka zdjęć i napiszę dlaczego jest tam tak fantastycznie wrzucam ten szybki przepis mojego dzisiejszego obiadu. Selera kupiłam w Lokalnym Rolniku, dobry koncentrat pomidorowy staram się mieć zawsze w zapasie. Ten, którego użyłam zrobiony był z pomidorów toskańskich i był mega intensywny, a przy tym słodki.

Przygotowanie tej zapiekanki nie jest pracochłonne, dałam radę zanim obudził się Tadzik :). Jeśli nie lubicie, gdy ręce pachną włoszczyzną do przygotowania włóżcie rękawiczki.

Czas przygotowania: 10 minut + 60 minut pieczenia

Składniki dla 2 osób:

  • 1 duży seler (korzeń)
  • 1 puszka / słoiczek koncentratu pomidorowego najlepszej jakości
  • 1 łyżka ziół prowansalskich
  • szczypta soli
  • około 1/4 szklanki oleju rzepakowego
  • kilka łyżek gorącej wody
  • pieprz i świeże zioła do podania

Selera obrała i pokroiłam w cieniutkie plastry (około 3-4 milimetrowe). Koncentrat rozmieszałam z 3-4 łyżkami gorącej wody, aby nie był zbyt gęsty.

Podłużną blaszkę wyłożyłam papierem do pieczenia. Ułożyłam pierwszą warstwę selera (nie musi przykrywać idealnie blachy), posypałam odrobiną soli, dużą ilością ziół, rozprowadziłam część koncentratu i 1-2 łyżki oleju.

W ten sposób postępowałam aż do wyczerpania składników.

Selery nie były idealnie przykryte pomidorami, zresztą podczas pieczenia raz je przemieszałam, żeby górna warstwa lepiej się upiekła.

Piekłam w temperaturze 180-200 stopni przez 60 minut.

Były przepyszne, a najlepiej smakowały podane na dużej ilości świeżej zieleniny (sałaty masłowej i rzeżuchy z mojego ogródka) w towarzystwie pełnoziarnistych sucharów.

Polecam taki nieskomplikowany obiad!

wegański obiad seler1

wegański obiad seler3