Wilgotne ciasto cynamonowe z batatem

Wiosna coraz śmielej sobie poczyna. Za mną cudowny weekend, pełen słońca i świeżego powietrza. Pierwszy raz od dawna odwiedziłam stajnię, Tadek poznał Histka i spędziliśmy pół dnia wygrzewając się w słońcu, podziwiając rumaki i plotkując na końsko – niekońskie tematy 😉 (Tadzio mniej, bo totalnie ścięło go wiejskie powietrze). Cudownie było tam znowu być. Teraz, kiedy szlaki mamy już przetarte i wiemy co ze sobą zabrać i jak się do wizyty w stajni przygotować na pewno będziemy bywać tam częściej. A od bywania nie tak daleko do wsiadania na koński grzbiet – yuppie!!!

Wczoraj też po długich namowach udało się wybrać większą ekipą do żoliborskiej Ósmej Kolonii. To wielki sukces. Wszystkie dania nas zachwyciły, a oprócz mnie było to towarzystwo dość mięsożerne. Ja jadłam pyszną i sycącą laksę z tofu, świeżymi warzywami, kiełkami i orzechami, a na deser zachwycającą pieczoną gruszkę z orzechowym nadzieniem. Poza tym dla mnie pobyt w tym miejscu jest rajem nie tylko dla żołądka. Wystrój, klimat i inne szpargały to zdecydowanie moja historia. Mam nadzieję, że wkrótce tam wrócimy.

A tymczasem mam dla Was prosty przepis, który odczekał swoje zanim znalazłam chwilę na publikację – bardzo wilgotne i słodkie ciasto z pieczonego batata. W moim przepisie użyłam mąki orkiszowej z pełnego przemiału, ale wybór należy do Was. Jeśli zależy Wam na bardzo tradycyjnym ciachu – mąka może być biała. Najważniejsze, jak zawsze, są sprawdzone i dobre składniki, w miarę możliwości z upraw ekologicznych. Ciało nam na pewno za takie odżywianie podziękuje! Wierzcie mi.

Czas przygotowania: 60 minut

Składniki:

  • 2 szklanki mąki orkiszowej
  • 3/4 szklanki nierafinowanego cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki rozpuszczonego oleju kokosowego
  • 2 szklanki puree z batata
  • 1 płaska łyżka cynamonu
  • 1 czubata łyżka proszku do pieczenia
  • lukier / polewa: woda z 1 puszki ciecierzycy + kilka kropel cytryny + 4-6 łyżek cukru pudru

Puree do tego ciasta zrobiłam z jednego dużego batata. Batata obrałam, pokroiłam w duże kawałki i gotowałam w niewielkiej ilości wody (tak, żeby tylko przykrywała dno) – tak faktycznie to był bardziej uparowany niż ugotowany. Po 10 minutach gotowania, kiedy wszystkie cząstki batata były miękkie całość zbendowałam ręcznym blenderem.

Połączyłam wszystkie pozostałe składniki z puree. Dokładnie wymieszałam. Ciasto miało wilgotną, bardzo gęstą konsystencję. Jeśli Wasze wyjdzie zbyt suche i nie da się połączyć, można dodać odrobinę mleka roślinnego lub wody.

Piekłam w 180 stopniach przez około 45-55 minut.

Po ostudzeniu zabrałam się za przygotowanie polewy lukrowej. Mocno schłodzoną wodę z ciecierzycy ubijałam z cukrem i sokiem z cytryny do uzyskania puszystej, pulchnej masy w śnieżnobiałym kolorze. Ciasto pokryłam białą pianką i posypałam suszonymi owocami goi. Podałam schłodzone.

ciasto z batata3

ciasto z batata

ciasto z batata

ciasto z batata