Surówka z buraka na przedwiośnie i test spiralizera Benriner

Dziś mam dla Was bardzo odżywczą i wartościową surówkę na przedwiośnie. Do zjedzenia buraka na surowo (co zdarza mi się ekstremalnie rzadko) zainspirowało mnie japońskie urządzenie, które dostałam do przetestowania od firmy ProDream – Cook Help spiralizera firmy Benriner (klik).

Spiralizer to niewielkich rozmiarów, zielony przyrząd, który na pierwszy rzut oka wyglądał dla mnie bardzo niepozornie. Niepozornie, bo zajmuje naprawdę niewiele miejsca, oprócz ostrzy zrobiony jest z plastiku i składa się tylko z 4 części – „bazy” i trzech ostrzy różnej gęstości. W tym przypadku te pozory były bardzo mylące, bo efekty i tempo w jakim można je uzyskać są według mnie imponujące. Na dokładkę mycie i zmiana ostrzy jest bardzo prosta. Mam nadzieję, że mój spiralizer długo pozostanie ostry, jak brzytwa i będzie funkcjonował tak, jak obecnie – bez zarzutu. Warzywa wydają się teraz jeszcze piękniejsze i bardziej fotogeniczne.

Surówka to moja pierwsza propozycja z wykorzystaniem zespiralizowanych warzyw ;). W głowie mam już kolejne surówki, warzywne spaghetti, chipsy… Oto bardzo prosty i bardzo szybki przepis – koniecznie sprawdźcie i dowitaminizujcie się na przededniu WIOSNY!!!

Czas przygotowania: 15 minut
Składniki:

  • 1 niewielki burak
  • 1 jabłko
  • 1-2 marchewki
  • 2 łyżki czarnego sezamu
  • garść rzeżuchy albo dowolnych, ulubionych kiełków

sos winegret:

  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 łyżeczka syropu z agawy / miodu
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 6-8 łyżek oliwy z oliwek
  • sól, pieprz, ulubione zioła

Do przygotowania tej surówki użyłam dwóch (z trzech) rodzajów ostrzy spiralizera: średniego do buraka i najrzadszego do jabłka i marchwi.

Warzywa obrałam i starłam. Posypałam sezamem i rzeżuchą. Wszystkie składniki sosu wymieszałam w małym słoiku, zakręciłam i wstrząsnęłam – doprawiłam do smaku (można ewentualnie dodać więcej oliwy). Surówkę polałam sosem. Na początku była bardzo chrupiąca, po kilku godzinach w lodówce – delikatniejsza, a smaki bardziej się „przegryzły”.

Jadłam ją jako dodatek do pierogów, hummusu i saute.


Moim zdaniem to objawiona prawda, że warzywa smakują inaczej, gdy je inaczej rozdrobnimy! Zgadzacie się, że marchewka w całości smakuje inaczej niż marchewka pokrojona w słupki? Na pewno burak w postaci metrowej spiralki smakuje wyśmienicie. Szczególnie, że to ekologiczny burak wyhodowany przez moich rodziców – wielkie dzięki :*.