Wegański pasztet fasolowo-pomidorowy

Praktycznie codziennie jem porcję strączków i staram się o jak największą różnorodność. Wachlarz możliwości jest tu imponujący, sami przyznacie. Od różnokolorowych soczewic, przez ciecierzycę i fasolki ze wszystkich stron świata. Moje ulubione codzienne strączki to takie, których nie trzeba namaczać – wygrywa prostota – fasolka Mung, czerwona i żółta soczewica, podane z dobrymi olejami, kolendrą, natką pietruszki, kurkumą.

Raz na jakiś czas jednak mam więcej zapału i namaczam tak, jak dziś Pięknego Jasia. Świetnie komponuje się w marchewkowo – kokosowej zupie krem (tutaj przypominam przepis), ale też z dużą ilością pomidorów – tak jak w tym pasztecie / pesto / paście / smarowidle. Tylko kilka składników i naprawdę niewiele pracy.

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:

  • 2 -3 szklanki ugotowanej fasoli Piękny Jaś
  • 1 słoik suszonych pomidorów w oleju
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta soli morskiej
  • ziarna do prażenia: słonecznik, dynia, sezam

W przepisie można użyć gotowej, ugotowanej fasoli, ale zawsze lepiej i zdrowiej przygotować ją samemu. Ja namoczyłam ziarna na noc, potem kilkukrotnie wypłukałam i gotowałam w szybkowarze przez 20 minut.

[Zazwyczaj przygotowuję więcej ziaren niż potrzeba mi np. do tego przepisu. Piękny Jaś jest dla mnie mega pyszny i zdarza mi się wyjadać go prosto z garnka. A posolone ziarna polane obficie olejem lnianym to już prawdziwa DELICJA!]

Ugotowaną fasolkę wypłukałam ponownie i zmiksowałam z pomidorami, połową oleju/oliwy, w której były zanurzone i czosnkiem.

Ziarna prażyłam na rozgrzanej patelni cały czas mieszając przez 2-3 minuty.

Gotowe, a najlepsze po 1-2 dniach w lodówce. A jak Wy dbacie o białko w wegańskim jadłospisie, jakieś ulubione produkty?

wegański pasztet z fasoli i suszonych pomidorów