Krem z pieczonej marchwi z tahini i soczewicą od Leo ze SFY

Dziś w slowfoodowym cyklu przedstawiam Wam Olę Leo – przeuroczą i pełną energii blondynkę od lat związaną ze Slow Food Youth Warszawa, współtwórczynię Sezonowej Akcji Zakupowej i wielką orędowniczkę sezonowych zup. Ta dziewczyna naprawdę uwielbia zimowe, ostre, porządnie przyprawione, pomarańczowe zupy! A ta jest jej ulubioną na styczniowe, mroźne popołudnia.

Przyznam, że mi też bardzo przypadła do gustu. Zobaczcie przepis i wypróbujcie koniecznie. 🙂

Czas przygotowania: 60-70 minut

Składniki:

  • 3 średnie cebule czerwone
  • 4 ząbki czosnku
  • odrobina soku z cytryny
  • 1 ekologiczna kostka warzywna
  • 4 łyżki oleju roślinnego
  • 1 kg marchwi
  • 2 łyżka startego imbiru
  • 4 łyżki tahini

Składniki na posypkę z soczewicy:

  • 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka kminku
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1/2 łyżeczki papryki w proszku
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 3 łyżki oliwy extra virgin
  • szczypta płatków chilli

Przygotowanie posypki:

Soczewicę wypłukałam i gotowałam w 1,5 szklanki wody przez około 5-7 minut. Nie powinna się rozgotować. Następnie na patelni rozgrzałam oliwę, podsmażyłam przeciśnięty przez praskę czosnek. Do czosnku dodałam odsączoną z wody soczewicę i przyprawy. Smażyłam przez kilka minut cały czas mieszając.

Przygotowanie kremu:

Najpierw obrałam marchewkę i pokroiłam ją (wzdłuż) na równe kawałki, wrzuciłam do nagrzanego piekarnika, polałam oliwą, posoliłam i zapiekałam w temperaturze 180 stopni do momentu, aż była miękka (okoł0 20 minut).

Cebulę pokroiłam w kosteczkę i razem z czosnkiem zeszkliłam na oleju, dodałam imbir, pomieszałam i zdjęłam z ognia.

Upieczoną marchewkę z cebulą, czosnkiem i imbirem wrzuciłam do garnka, zalałam 2 szklankami bulionu warzywnego i trochę podgotowałam. Następnie zmiksowałam wszystko i dodawałam tyle wody, żeby krem nie wyszedł ani za gęsty ani za płynny – to zostawiam każdemu według uznania.

Doprawiłam krem sokiem z cytryny i na talerzu odrobiną pasty sezamowej tahini.

Krem podałam z posypką z soczewicy – syci, rozgrzewa, rozwesela –  jak przystało na zimową zupę :-).

krem z pieczonej marchwi blog wegański

krem z pieczonej marchwi blog wegański

krem z pieczonej marchwi blog wegański

krem z pieczonej marchwi blog wegański