Szarlotka klasyczna od Kasi ze Slow Food Youth

W ramach slowfoodowego cyklu wczoraj miałam przyjemność fotografowania klasycznej szarlotki wykonanej przez Kasię Wojtkowską ze Slow Food Youth. Przepis pochodził ze starej książki kucharskiej, która nie ma już okładek, więc nie wiadomo kto jest autorem. Według mnie najważniejsze są dwie rzeczy: porządne schłodzenie ciasta i przyprawienie jabłek goździkami. To daje im niesamowity, jesienny, korzenny aromat, trochę kojarzący się z kompotem z suszu. Przygotowałam dla Was wegańską wersję tego wypieku. Bierzemy się za jabłka i ruszamy do pieczenia.

blog wegański szarlotka4

Czas przygotowania: 30 minut + schłodzenie ciasta + około 60-70 minut pieczenia

Składniki:

  • 3 szklanki pełnoziarnistej mąki pszennej – wybieram ekologiczną
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki nierafinowanego cukru trzcinowego
  • 1 cukier waniliowy
  • 250 g oleju kokosowego
  • 1/2 szklanki śmietany roślinnej (można też użyć mleka roślinnego)
  • około 150 g zmielonych orzechów włoskich
  • kilka (4-5) dużych i kwaśnych jabłek (najlepiej Szara Reneta albo Ligol) (jeśli masz słodkie, wystarczy  dodać sok z cytryny na koniec gotowania masy)
  • cynamon – 1 łyżka
  • goździki – 1/2 – 1 łyżka

Przygotowanie:

Krok 1

Mąkę + proszek + cukier przesiekać nożem z zimnym olejem kokosowym. Najlepiej użyć do tego tradycyjnej stolnicy. Dodać śmietanę. Zagniatać aż do połączenia wszystkich składników – szybko i z energią 😉 Jeśli masa będzie za sucha, można dolać odrobinę dodatkowego mleka roślinnego lub śmietany wegańskiej. Ciasto podzielić na dwie części i włożyć do lodówki na co najmniej godzinę, a najlepiej na noc.

Krok 2

Obrać i pokroić jabłka w spore kawałki. Nalać niewielką ilość wody na dno garnka i dodać jabłka (zostawiając kilka kawałków na później). Dodać goździki i cynamon i gotować pod przykryciem aż zmiękną – około 10-15 minut. Odkryć dorzucając pozostałe kawałki jabłka i gotować bez przykrycia – odparowując wodę, do uzyskania gęstej masy z niewielką ilością soku.

Krok 3

Jedną z części ciasta wyjąć z lodówki, porwać na grube plastry i rozłożyć w wyłożonej papierem do pieczenia foremce na dnie i bokach – do ¾ wysokości. Przełożyć do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni (grzanie od góry i dołu, bez termoobiegu), piec do uzyskania rumieńca – około 15 minut.

Na zarumienione ciasto wyłożyć masę jabłkową. Drugą część ciasta wyjąć z lodówki, pokruszyć na masę, aby uzyskać kruszonkę, posypać 1 łyżką cukru oraz zmielonymi orzechami. Piec do uzyskania złocistego koloru ciasta – około 45 minut.


Mhhhh… Pachnie jesienią. Z takim ciachem jestem w stanie przeżyć nawet dni bez słońca. Jeśli podzielacie szarlotkowe pasje zachęcam do udostępniania.

blog wegański szarlotka7

blog wegański szarlotka1

blog wegański szarlotka4