Ciasto kawowe

Ciasto kawowe to moje pierwsze ciasto z kremem, które ostatnio sobie przypomniałam i tym samych chciałam Wam przypomnieć. Postuję je więc na nowo delikatnie zmieniając proporcje przepisu tak, aby z podanych składników wyszedł okrągły biszkopt, a całość wyglądała bardziej tortowo. Mam też kilka nowych zdjęć i ponowne zapewnienie, że ciasto jest pyszne!!! Przyznaję, że usunęłam informację o możliwości zastąpienia kakao – karobem, bo po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że jednak go … nie lubię… 😉

Ciasto kawowe nie jest ciastem bezglutenowym, jak tylko uda mi się zrobić bezglutenową wersję na pewno Was poinformuję.

vegeluv ciasto kawowe1

Czas przygotowania: 20 minut + pieczenie 30 minut

Składniki:

  • 2 szklanki pełnoziarnistej mąki pszennej albo orkiszowej
  • 2/3 szklanki prawdziwego kakao
  • 1/2 szklanki nierafinowanego cukru trzcinowego
  • 1/3 szklanki oleju kokosowego
  • 1,5 łyżeczka sody oczyszczonej

Składniki na masę:

  • 2 puszki mleka kokosowego (takiego, które po schłodzeniu w lodówce się rozwarstwia na warstwę gęstą i wodę kokosową; jeśli użyjemy kremowego mleczka kokosowego z kartoniku np. mojego ulubionego Real Thai niestety nie uda się ubić z niego piany)
  • 1 szklanki miękkich daktyli
  • 3 łyżki kawy mielonej

Suche składniki na ciasto dokładnie wymieszałam. Następnie dalej mieszając dodałam płynny (rozpuszczony) olej kokosowy i około 1 szklankę wody. Ciasto powinno osiągnąć konsystencję gęstej śmietany, wodę trzeba dodawać powoli i mieszać cały czas. Następnie przełożyłam je w foremkę i piekłam 30 – 40 minut w temperaturze 180 stopni (trzeba sprawdzić szpatułką, albo wykałaczką czy ciasto nie klei się w środku; jeśli nie przystaje do wykałaczki – jest gotowe).

Mleko kokosowe powinno być schłodzone w lodówce minimum przez kilka godzin. Przygotowanie masy rozpoczęłam od dokładnego rozdrobnienia daktyli (użyłam blendera), następnie dodałam mocno schłodzone mleko kokosowe (tylko jego stałą część! bez oddzielającej się wody kokosowej) i sypką kawę (bez zaparzania, po prostu zmielone ziarna kawowe). Miksowałam około 2 minut – na super gładką masę.

Ciasto po przestudzeniu przekroiłam na dwie części. Pierwszą posmarowałam obficie kwaśnym dżemem (od mamy – 100% renklod, bez cukru) i połową masy kawowej. Następnie delikatnie ułożyłam drugą część ciasta i resztę masy. Przybrałam świeżymi owocami (np. jeżyny, borówki, jagody) i schłodziłam.

Po około 1 godzinie było gotowe do spałaszowania. Łatwo się kroiło, nie rozpadało, było wilgotne i naprawdę pyszne.

I jeszcze jedna ważna sprawa – jeśli Wasze ciasto wyszło suche, to zanim położycie dżem można skropić je mocną kawą.

vegeluv ciasto kawowe2