Pesto z zielonej soczewicy i natki pietruszki

Pasta, pesto, pasztet?

Nie ważna nazwa, ważne, że genialnie smakuje ze świeżymi, kiszonymi ogórkami, najlepiej po porządnym schłodzeniu w lodówce, a soczewica zawiera około 24 g białka, które (zaraz po białku sojowym) jest najbardziej przyswajalnym roślinnym białkiem.

Dodatkowo mam spory zapas soczewiy przywieziony z Kierzbunia – tym smaczniej!

Kluczem do dobrego przygotowania jakiegokolwiek dania z soczewicy (każdego koloru) jest jej porządne wypłukanie, a w przypadku zielonej i brązowej również namoczenie. Ja zawsze moczę ziarna przez noc (nawet 12 godzin), potem jeszcze raz dokładnie płuczę, gotuję w świeżej wodzie (czasem po zagotowaniu wymieniam wodę), a po ugotowaniu płuczę znowu. Trochę tego dużo, ale można się szybko przyzwyczaić, a prawidłowe przygotowanie ułatwia trawienie soczewicowych dań i pozwala zapomnieć o nieprzyjemnych, gastrycznych dolegliwościach.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o energii roślin strączkowych i sposobach ich gotowanie polecam artykuł Darii z bloga Mamałyga.

vegeluv pasztet soczewicowy pesto z soczewicy3

Przepis na pastę z soczewicy

Czas przygotowania: 45-60 minut

Składniki:

  • 1,5 szklanki suchej, zielonej soczewicy
  • 3 niewielkie, białe cebule
  • 1/2 główki czosnku
  • 1/2 szklanki oliwy z oliwek (można dodać więcej)
  • 1 łyżka soli morskiej / himalajskiej
  • 1 łyżka czarnego pieprzu
  • sok z 1 cytryny / limonki
  • pęczek natki pietruszki

Namoczoną przez noc soczewicę, wypłukałam i ugotowałam w szybkowarze (15 minut). W zwykłym garnku gotowałaby się około 10 minut dłużej. Powinna być miękka. Wypłukałam ją i odlałam wodę. Pastę przygotowałam z 3 pełnych szklanek ugotowanej soczewicy.

Cebulę i czosnek obrałam, pokroiłam w niedbałe kawałki i poddusiłam na kilku łyżkach oliwy (około 5 minut).

Soczewicę, cebulę, czosnek, sok z cytryny, resztę oliwy i przyprawy zmiksowałam z natką pietruszki na gładką masę. Sprawdziłam do smaku, schłodziłam w lodówce.

Ta pasta to świetny sposób na dyskretne zachęcenie krzywiących się na zieleninę do jej jedzenia. Można dodać naprawdę dużo natki, która po zmiksowaniu świetnie się komponuje i uzupełnia smak strączków (a co niektórym nie „wchodzi w zęby” ;))).


 

Wypróbujcie przepis – koniecznie z kiszonymi <3, jak zawsze zachęcam też do udostępniania i komentarzy :).

vegeluv wegański pasztet soczewicowy pesto z soczewicy