Kokosowa zupa krem z marchwi

Czy Wy też pamiętacie podobną zupę z dzieciństwa? Moja pewnie była ze skwarkami, więc jej smaku nie zamierzam odtwarzać, ale wariacja na jej temat przewyższa aromatem oryginał.

Słodziutka, lekkostrawna, soczyście pomarańczowa marchewkowa to nie tylko zapach i energetyzujący wygląd, ale również bardzo mało kalorii, za to dużo karotenu, przeciwutleniaczy i składników mineralnych. Marchew świetnie wpływa na wzrok, pomaga w walce z nadciśnieniem i wysokim poziomem cholesterolu, zapobiega cukrzycy… Chyba nie trzeba jej już bardziej promować, a zatem do rzeczy:

Czas przygotowania: 20 minut + gotowanie fasoli (1 godzina)

Składniki:

  • 1 pietruszka
  • 1 ziemniak
  • 10 marchwi
  • 1,5 szklanki białej fasoli
  • 3-4 czubate łyżki oleju kokosowego
  • sól
  • kurkuma
  • kilka plastrów świeżego imbiru
  • natka pietruszki do posypania

Fasolę przed gotowaniem namoczyłam. Zalałam ją zimną wodą na noc, a następnego dnia gotowałam (po dokładnym przepłukaniu), w lekko osolonej wodzie. Najszybciej jest oczywiście w szybkowarze – około 20 minut. Jeśli go nie posiadacie będzie to trwało około 1 godziny. Wtedy można podczas gotowania zmienić wodę, wypłuczemy z niej niekorzystne dla zdrowia puryny i ułatwimy trawienie fasoli.

Warzywa oczyściłam, pokroiłam w duże kawałki i gotowałam około 10 minut z plastrami imbiru, w bardzo małej ilości wody. Nie muszą, a nawet nie powinny być bardzo miękkie. Następnie zmiksowałam je bardzo dokładnie, dodając olej kokosowy. Krem od razu nabrał pięknego, marchewkowego koloru.

Podałam z fasolką i natką pietruszki. Dla mnie idealny krem na chłodny dzień.

Kokosowa zupa krem z marchwi

Kokosowa zupa krem z marchwi