Wegańskie potrawy z dyni

Nie oszukujmy się, to już druga połowa sierpnia. Zimne wieczory i poranki, mroźna rosa, a wieczory, nie da się ukryć, coraz krótsze… Melancholia końca wakacji ma mimo wszystko swoje uroki. Ja lubię tę porę roku bardzo. Pachnie dojrzałym latem, bogactwem warzyw, orzeźwiającym chłodem i już od dawna nie kojarzy mi się z powrotem do szkoły ;). Przyjemny to czas, piękne kolory, dużo wszystkiego pysznego na talerzu. W tym jej wysokość – dynie – oczywiście.

Mam już pierwsze sztuki przywiezione z domowego ogrodu rodziców. Wspaniale! W tym roku to dyniowe królestwo. Będą dynie olbrzymie, piżmowe, amerykańskie i hokkaido… Ciekawe kto to wszystko zje? A tym bardziej kto ugotuje ;P

Nastrojona sierpniową aurą przejrzałam wszystkie moje dotychczasowe dyniowe wpisy i zebrałam te ulubione. Zdjęcia sprzed roku, a nawet z początku 2014 delikatnie mówiąc bardzo mnie nie zadowalają, więc jak tylko ugotuję wszystko na nowo, pozmieniam fotografie. Smaki mimo upływu czasu – w dalszym ciągu mogę polecić. W dodatku przygotowanie – niezwykle proste. 🙂

Życząc Wam i sobie udanej końcówki lata!

Amelia